Banknoty z czasów napoleońskich

Banknoty Wolnego Miast Gdańska to waluta o nazwie guldeny gdańskie. Pieniądze te były prawnym środkiem płatniczym w latach 1923-1939. Wolne Miasto Gdańsk utworzono w roku 1020 jednak przez trzy lata pieniądzem była tam marka niemiecka, którą ponownie wprowadzono w 1939 roku po wybuchu II Wojny światowej i przyłączeniu autonomicznego dotąd Wolnego Miasta Gdańska do III Rzeszy. Jednakże Wolne Miasto Gdańsk istniał dużo wcześniej i również miało swoją jednostkę monetarną. Za czasów napoleona w roku 1808 po przebytych rokowaniach w Tylży, cesarz Francji Napoleon oraz Aleksander I imperator rosyjski ustalili utworzenie tzw. Wolnego Miasta Gdańska, które było całkowicie uzależnione od Francji i stanowiło dla niej bazę dla wojsk. W mieście tym uruchomiona została mennica, w której wybijano szelągi, grosze a także próbne szóstki.

Zdjęcie znalezione na stronie Gedanopedia.pl

Znakiem menniczym była litera M od nazwiska kierownika mennicy Jana Ludwika Meyera. Mennice ta zamknięto po upadku Napoleona w roku 1813. Gulden Natomiast to waluta Wolnego Miasta Gdańska z okresu międzywojennego. Banknoty o różnych nominałach: 10, 20, 25, 50, 100 5000 oraz 1000 guldenów – ich wydawcą była najpierw przejściowo Gdańska Kasa centralna a później Bank Gdański. Na Banknotach tych widniały szczególne miejsca w Gdańsku takie jak: Ratusz na rynku Głównym, Wieża więzienna, Dwór Augusta czy kościół Mariacki. Napisy na banknotach były w języku niemieckim z tego względu że większość ludności zamieszkującej Wolne Miast Gdańsk była właśnie narodowości niemieckiej. Dlaczego dzisiaj banknoty te są tak pożądane?

Po pierwsze wycofano je z obiegu już w roku 1939. PO drugie nastał okres wojny, wiele dóbr w tym również banknoty zostały zagrabione, zniszczone czy spalone, zachowały się tylko nieliczne oryginały mające dzisiaj wysoka wartość kolekcjonerską. Ponadto stanowią one jakoby cześć dorobku historycznego polskiego narodu, dla niektórych historyków to szczególną pamiątka po tamtych czasach, szczególnie dla gdańszczan i innych mieszkańców okolicznych terenów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *